Barbara Mori podekscytowana nominacją do nagrody Ariel


„Jestem bardzo wdzięczna za ten projekt i za tę bohaterkę” – mówi aktorka


Policyjna intryga, w której rok temu brała udział Bárbara Mori, teraz daje jej jedną z największych artystycznych satysfakcji: pierwszą nominację do nagrody Ariel dla Mejor Coactuación Femenina (Najlepszą rolę kobiecą) dzięki „Marticie Fong”, kluczowej postaci w „El Complot Mongol„, filmie wyreżyserowanym przez Sebastiána del Amo, który również znajduje się na liście nominacji do najlepszego scenariusza adaptowanego, makijażu i kostiumów, przygotowanych przez Meksykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej (AMACC).

„To bardzo miłe, że rozpoznają twoją pracę. Jestem bardzo wdzięczny za ten projekt i wcielenie się w „Martitę” …, to jedno z największych wyzwań, jakie miałam w mojej karierze i tak piękne jest to, że dostajesz nominację i uznanie, wyjaśnia Bárbara Mori w wywiadzie dla El Informador.

Aktorka podkreśla wyzwania, jakie „El Complot Mongol” postawił na stole podczas adaptacji powieści napisanej w latach 60. przez Rafaela Bernala, opowieści opowiadającej o splotach, w które zaangażowana jest policjant „Filiberto García” (Damián Alcázar ) próbując zbadać spisek mający na celu zamordowanie prezydenta Stanów Zjednoczonych w wyniku chińskiej strategii, a plotki, która stawia Związek Radziecki na meksykańskiej ziemi.

„Bardzo podziwiam twórczość Sebastiána del Amo i karierę Damiána Alcázara, który jest świetnym aktorem. Nie znałam powieści, ale bardzo podobał mi się scenariusz. Kiedy go przeczytałam, zakochałam się w „Marticie”, ponieważ było to wyzwanie”.

Morí wspomina, że ten projekt pozwolił jej w pełni zagłębić się w styl Sebastiána del Amo i pomimo tego, że współpracowała już z tym reżyserem przy filmie „Cantinflas”, interpretując „Elizabeth Taylor”, w „El Complot Mongol” dała swój własny dotyk w postać dzięki wolności twórczej, którą powierzył jej Sebastián.



„Kiedy skończyliśmy„ Cantinflas ”, Sebastián powiedział mi, że będzie szukał mnie do roli Chinki, a ja nie wyobrażałem sobie tego co to sugeruje. Kiedy „Martita” trafiła w moje ręce i zaczęliśmy budować postać, jedną z rzeczy, które mu powiedziałam i powtarzałam, jest to, że jestem bardzo wdzięczna, że Sebastián miał na to oko , że widział mnie w czymś tak odmiennym, że wierzył w moje zdolności aktorskie ”.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *