El amor invencible fot Instagram

Zakończenie, o którym marzył Daniel Elbittar dla Leony i Gaela w 'El amor invencible’


przyznał, że wolałby inne zakończenie telenoweli


Propozycja producenta Juana Osorio odniosła ogromny sukces zarówno w Meksyku na Las Estrellas, jak i w Stanach Zjednoczonych na Univision. Jednak wielu pokochałoby inny finał, w tym jednego z bohaterów. 

Podczas wywiadu dla People en Español , który grał Gaela Torrenegro, opowiedział o zakończeniu, które chciałby zobaczyć na ekranie. 

„Byłbym zachwycony, gdyby Leona została z Gaelem, ponieważ wytworzyła się bardzo miła chemia i mieli imponujące wsparcie publiczności z„ galeonas ”, i to każdego dnia motywowało mnie do dawania z siebie wszystkiego jako aktora. Ale to są decyzje, które nie są podejmowane przez jedną osobę,  ale przez scenarzystów, producenta, i prawda jest taka, że ​​byłem również zadowolony z zakończenia” – skomentował. 

Mimo powyższego dał jasno do zrozumienia, że ​​podoba mu się ostatni rozdział, ponieważ różni się od tego, co wydarzyło się w oryginalnej fabule. Przypomnijmy, że w telenoweli Mar salado bohaterka została z Davidem, a w  nie została z nim ani z Gaelem. 

„Leona skończyła z Davidem (byli w związku) a ostatecznie tutaj tak się nie stało. Tutaj tyle się wytworzyło między Leoną i Gaelem, Leoną i Davidem, tyle podziałów powstało w całym tym numerze, że w końcu producent i scenarzyści zdecydowali, że została sama z dziećmi, więc dla mnie to było świetna praca, która była bardzo popularna wśród publiczności” – powiedział. 

zdradził też, że nie wiedział, jak zakończy się historia i dowiedział się tego samego dnia co nastąpiły nagrania. 

„Dowiedziałem się, kiedy kręciliśmy ostatnią scenę w Mazatlán, która była sceną pożegnania, tego samego dnia. Nie chcieli się z nami niczym dzielić wcześniej” – powiedział. 

El amor invencible naznaczyło jego karierę 

W innym momencie wywiadu Elbittar przyznał, że czas spędzony w telenoweli TelevisaUnivision znacząco naznaczył jego karierę. 

„To było przed i po w mojej karierze. To był dla mnie świetny projekt. Postać, która zaczęła się dobrze, ale skończyła świetnie. Moja pierwsza główna rola w prime time w towarzystwie Danilo i Angelique, więc prawda przyniosła mi wiele radości, ogromne przywiązanie publiczności, wielu fanów, wielu obserwujących, ludzi, którzy wspierają moją twórczość…”” – podsumował.

Co następuje teraz? W ten poniedziałek zaczął kręcić swój pierwszy film w Meksyku. „Jest Bruno Bichir, Mariana Treviño… Gram antagonistę” – mówi.

Jakby tego było mało, „są już skonsolidowane dwa projekty”, o których wciąż nie może mówić. „To dzięki El amor invencible, więc jestem bardzo szczęśliwy”.


Udostępnij

Zostaw odpowiedź