Aktorka, Ludwika Paleta, opisała traktowanie, jakiego doświadczyła jako matka, jako „nieludzkie”
Polsko-meksykańska aktorka Ludwika Paleta oskarżyła Televisę o zerwanie jej ekskluzywnego kontraktu po zajściu w ciążę, nazywając to „nieludzkim”.
W wywiadzie dla serialu telewizji Canela „Mi Vida” aktorka opowiadała, jak narodziny syna Nicolása, owocu jej związku z aktorem Plutarco Hazą, oznaczały koniec jej pewności zatrudnienia w stacji telewizyjnej, w której rozwijała się artystycznie.
„Zaszłam w ciążę, gdy miałam 20 lat i byłam zakochana. Nie miałam pojęcia, jak bardzo moje życie się zmieni” – podkreśliła.
Paleta, która zdobyła uznanie w branży rozrywkowej dzięki roli w „Carrusel” w 1989 r., przyznała, że po utracie kontraktu przeżyła chwile niepewności. Nie mając stałego dochodu ani projektów, musiała odłożyć swoje marzenia zawodowe na bok i poświęcić się opiece nad synem.
„Kiedy zaszłam w ciążę, odebrali mi wyłączność w Televisie. Przestałam pracować. Kiedy urodził się Nicolás, nie miałam pracy, więc nawet nie wiedziałam, że wrócę do telewizji” – wyznała aktorka.
Zdradziła nawet, że gdyby nie została matką w tak młodym wieku, szukałaby szansy w Hollywood.
Mimo ciosu aktorka powróciła w 2001 roku w telenoweli „Amigas y rivales / Przyjaciółki i rywalki”. „Byłam już na o wiele bardziej dojrzalszym etapie” – powiedziała o swoim powrocie.
25-letni syn Nicolás poszedł w ślady rodziców. Obecnie występuje w serialu „Con ese misma mirada” stacji Vix.