Cassandra Sánchez-Navarro nie zgodziła się z cenzurą jej nowego serialu o Despierta América
Bohaterka Consuelo przeżyła niekomfortowy moment w porannym programie Univision.
W ramach trasy promocyjnej Cassandra Sánchez-Navarro odwiedziła studio Despierta América, ale spotkała ją wielka niespodzianka. Oficjalny wizerunek serialu został ocenzurowany, ponieważ trzymała w rękach wibrator.
„Cathe i ja myślałyśmy, że to żart” – skomentowała podczas transmisji na żywo w zeszły piątek.
Artystka wspomniała też, że to, co się wydarzyło, wydawało jej się „szalone”, bo otwarcie mówią o przemocy, a nie o przyjemności.
„Ile razy w Despierta América nie widzieliście wojny, przemocy, broni i tego, o czym mówi się swobodnie, a co nie jest cenzurowane. Ale co z miłością, przyjemnością, samowiedzą, wibratorami i tak dalej” – wyraziła się przed kamerami.
Oprócz tego jako interesujący określiła fakt zajęcia się tymi kwestiami w celu położenia kresu cenzurze.
„To bardzo interesująca rozmowa, którą uwielbiam, a którą możemy przeprowadzić dzisiaj, aby coś tak pięknego nie zostało ocenzurowane w przyszłości” – podsumowała.

Warto zaznaczyć, że na wspomnianym spotkaniu obecna była także Catherine Siachoque.
O jej roli
W wywiadzie dla People en Español Sánchez-Navarro powiedziała, że Consuelo to postać, która jej się podoba, jedna z lepszych ról.
„To niewinna kobieta, bez wykształcenia, matka, gospodyni domowa, kobieta po pięćdziesiątce. Znajduje się w strasznej sytuacji, bo mąż zostawia ją w środku nocy z trójką dzieci. Musi przetrwać i iść do przodu, a każdą przeszkodę, która stanie mu na drodze, pokonuje” – skomentowała.
Jeśli chodzi o fabułę, podkreśliła, że ma ona w sobie nutę dramatu i komedii, co robi różnicę.
„Consuelo to historia dla każdego. Porusza wiele tematów, jest ujmująca, bardzo zabawna i oryginalna” – powiedziała.