Premiera Netflixa „Rebelde / Zbuntowani” kilka godzin temu wywołała serię podzielonych demonstracji w sieciach społecznościowych wśród fanów „RBD”
Wielu nie postawiło suchej nitki na „Rebelde” Netflix, które zostało wydane 5 stycznia na platformie. Od początku jego promocji reakcje fanów serii i zespołu wyrażały swoje niezadowolenie, podczas gdy inni oklaskiwali produkcję.
W ten sposób zaczęły pojawiać się pierwsze obrazy, potem twarze nowej obsady, pierwsza piosenka, która była niczym innym jak wersją „Rebelde” i zwiastunem. Mnóstwo materiału.
„Właśnie skończyłem pierwszy odcinek, ktoś mi powie, czy w reszcie jest jeszcze taki nudny, leniwy bym oglądnął drugi”, wyróżnia się wśród komentarzy publikacji Netflixa i w nim również „zupełnie słusznie, myślałem, że oglądałem początek „Elite” czy coś w tym stylu. Nie widziałem rozwoju postaci ”.
Ale są też pozytywne komentarze na ten temat „Seria jest dobra i ma inną fabułę, obejrzyj. Daj mu szansę zamiast wątpliwości” oraz „Myślę, że ludzie, którzy krytykują go i porównują do 'Rebelde’ i 'Rebelde Way’ zostali w 2004 roku, teraz dowiadują się, że czasy się zmieniają i że nie pozostanie takie samo na zawsze, jest. Uwielbiam, świetny serial i chcę drugi sezon ”.
Na Twitterze reakcje były od samego rana, a użytkownicy wyrażali swoje stanowisko w tej sprawie, w tym powstały niektóre memy postaci należących do pokolenia
Jak również porównanie postaci i stylu, jaki przyjęli dla tej nowej wersji. Niektórzy skorzystali z boomu w sieciach, chcąc prosić Netflix o umieszczenie wersji z 2004 roku w swoim katalogu.