„La Venganza de las Juanas” pokazuje mężczyznom konsekwencje ich czynów


Zgodnie z aktualnymi dyskusjami na temat walki z machismo w społeczeństwie, nowa meksykańska seria Netflix „La Venganza de las Juanas” obiecuje nie tylko pokazać prawdziwe kobiety, ale pozostawić nauki skierowane głównie do mężczyzn


„Jedna z nas mówi w serialu: ’kiedy mężczyźni wezmą odpowiedzialność za to, co robią?’ i nie odnosi się tylko do posiadania dziecka, ale do bycia odpowiedzialnym za swoje czyny, uświadamiania, że są dobre i złe konsekwencje ich działań ”- mówiła Efe, Zuria Vega.

Odnowiona wersja popularnej kolumbijskiej telenoweli „Las Juanas”, napisana przez Bernardo Romero Prieto w 1997 roku, powraca na ekrany, tym razem zinterpretowana przez jego córkę, scenarzystkę, Jimenę Romero, która obiecuje przenieść historię na inny poziom.

„Chodziło o to, żeby opowiedzieć to w inny sposób i w zasadzie, jeśli się nad tym zastanowić, historia zaczyna się od tajemnicy pięciu kobiet, które nie wiedzą, kim jest ich ojciec, co od razu skłoniło mnie do myślenia o suspensie” – mówi Romero.

Pomysł przekształcenia kultowej historii ojca w ciemniejszą historię krążył wokół Jimeny, odkąd zaczęła z nim pracować i pomimo tego, że zaproponowała ją kilka razy, gdy żył Bernardo, nie mieli możliwości jej przerobić.

Jimena i Bernardo są odpowiedzialni za bardzo ważne tytuły telenoweli, wśród nich „Mirada de mujer” (1997), dzieło, które miało bardzo istotny wpływ otwierając się na tematy tabu w społeczeństwie, takie jak miłość starszej kobiety z młodym mężczyzną.

„Mój ojciec był głęboko feministycznym mężczyzną i to jest wyczuwalne w jego twórczości i w oryginalnej wersji 'Las Juanas’, zawsze były one silnymi postaciami. Dopiero teraz przeniosłam je do współczesności, abyśmy mogli zobaczyć prawdziwe kobiety” podkreśla twórca, który wie, że jej ojciec byłby dumny z wykonanej pracy.

Fabuła opowieści ściśle historię pięciu kobiet, które wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego, dopóki nie zdają sobie sprawy, że noszą to samo imię, a znamię w kształcie ryby na pośladkach czyni je przypuszczalnie siostrami.

Sprawdź także  Mam nadzieję, że "Roma" (Rzym) pomoże mieć większą różnorodność w kinie: Cuarón

Żadna z nich nie zna swojego ojca, a większość ich matek jest poza zasięgiem ich radaru, więc będą musieli rozszyfrować tajemnicę swojego pochodzenia z wieloma przeszkodami.

KOBIECA MOC I RÓŻNORODNOŚĆ

Oprócz Zurii Vegi w serialu, którego premiera odbędzie się 6 października, zagrają kolumbijska aktorka Juana Arias i Meksykanka Renata Notni, Sofía Engberg i Oka Giner.

W serialu Zuria jest zbuntowaną „striptizerką”, Juana jest piosenkarką, Renata dziennikarką śledczą, Sofía medium, a Oka nowicjuszką, ta różnorodność kobiet jest czymś, co cenią.

Fakt, że bohaterek jest pięć, jest dla aktorek przykładem tego, jak ważne jest wzajemne wspieranie się kobiet podczas pracy w dowolnej dziedzinie życia.

„Opowiedzieli mi o tym koledzy i zapytali mnie, jak się masz? Jak to jest dzielić wiodącą rolę z czterema kobietami? A prawda jest taka, że ​​od pierwszego dnia było bardzo piękne połączenie i to wykracza poza ekran” – mówi Notni, która po projekcie dzwoni do swoich sióstr.

Pięć aktorek zapewnia, że ​​praca zaskoczy publiczność i przestrzeże wielbicieli wielu poprzednich wersji, że znajdą pracę świeżą i inną od tej, którą już znają.

Udostępnij

Zostaw odpowiedź