Koniec „Rebelde” w 2006 roku przewidział, jaka będzie jego wersja Netflix?


Choć telenowela skończyła się 15 lat temu, producenci wiedzieli, że to nie koniec i jako dowód zostawili małą wskazówkę


Po 15 latach od ukończenia słynnej telenoweli młodzieżowej „Rebelde” jej fani znów oszaleli z powodu zapowiedzi nowej odsłony Netflixa. I choć ujawniono już kilka szczegółów na temat tego, jak będzie wyglądać seria, to koniec meksykańskiej telenoweli pozostawił dość subtelną wskazówkę, która wskazuje, jak będzie wyglądał ten nowy projekt, przynajmniej według dociekliwych fanów.



W tej chwili Netflix nie ujawnił zbyt wielu informacji o tym, jak rozwój tej nowej serii będzie wyglądał poza potwierdzeniem niektórych aktorów i lokalizacji. Ale oddani fani oryginalnej telenoweli, którzy pamiętają jej zakończenie, mogą wyczuć, co przyniesie kolejna produkcja oparta na tym meksykańskim hicie.

Koniec Rebelde byłby początkiem nowej serii Netflix

Po 440 odcinkach, zaliczanych do najdłuższej telenoweli w Meksyku, Rebelde dobiegło końca z emocjonalnym finałem, który, podobnie jak kilka produkcji tego typu, zakończyło się w „różowy” sposób, z wszystkimi bohaterami osiągającymi swoje cele i złoczyńcami otrzymującymi to na co zasługują.

Wśród głównych atrakcji jest ślub z panną młodą ubraną w efektowny sposób i krzykliwe dodatki, zaręczyny za rogiem, ciężarną dziewczynę, i inną, która deklaruje swoje dziewictwo, aby być ze swoim ukochanym. Ponadto mroczne sprawy ojca obnaża jego własny syn.



I chociaż każda postać wypełniła swój łuk transformacji, w ostatniej scenie telenoweli przed napisami końcowymi skupiają się jednak na insygniach Elite Way School, a na niej słowo „End” wskazujące na zakończenie serii. Jednak wtedy pojawia się znak zapytania, pozostawiając zakończenie historii otwarte zarówno dla uczniów, jak i szkoły.

I części fanom chodzi o to, że koniec w 2006 roku w pewien sposób zapowiadał, że nowa seria, którą Netflix będzie miał premierę, będzie właśnie kontynuacją oryginalnego projektu, a nie restartem, jak wielu spekulowało. Stało się to jasne po jednym z przekazów udostępnionych w promocjach: „Nowa generacja w 2022 roku” .

Sprawdź także  Zobacz, jak zmienił się „Iñaki Urcola” z „Rebelde”

Więcej szczegółów, które pokazują, że będzie to kontynuacja

Choć zapowiedź „nowej generacji” jest dobrym argumentem uzasadniającym, że serial Netflix nie będzie rebootem, a raczej kontynuacją tego, co można było zobaczyć w oryginalnej telenoweli, są też inne szczegóły, które pokazują, że projekt to „druga część”.

Jeden z nich pochodzi z ręki Netflix, z oświadczeniem ze szkoły Elite Way, która nie tylko powtarza frazę „nowa generacja”, ale także wzywa wszystkich nowych uczniów w szkole do rozpoczęcia „kursów wprowadzających”. Ale to, co naprawdę łączy kropki, to fakt, że nową dyrektorką szkoły jest Celina Ferrer , jedna z najlepszych przyjaciółek Míi Colucci z oryginalnej serii.



Jest też inny szczegół, który jest nieco bardziej efemeryczny, a jest nim aktorka Azul Guaita, która będzie częścią obsady nowej produkcji. Potwierdziła, że ​​choć nie może nic zdradzić na temat serialu Netflix Rebelde, przewiduje, że „na koniec wszystko będzie miało sens” . Sugeruje to, że te dwie historie mogą się łączyć.


Więcej szczegółów na temat serii Netflix

Gigant streamingowy był nieco tajemniczy na temat projektu, ale ujawnił niektórych aktorów, którzy będą uczestniczyć w projekcie, a także, jak będą wyglądać nowe mundury.

Sprawdź także  Alfonso Herrera i Mauricio Clark dyskutują w sieciach społecznościowych

Ponadto pokazano również krótki klip, w którym pokazano jeden z korytarzy szkoły, podczas gdy bohaterowie popisują się swoimi głosami śpiewając główny utwór telenoweli.


Udostępnij

Zostaw odpowiedź