Sebastián Yatra opowiada o swoim pierwszym serialu „Érase una vez… pero ya no” na Netflixie


Kolumbijski piosenkarz rozmawiał z Pablo Motosem w „El Hormiguero” o swoich doświadczeniach z muzycznym serialem Manolo Caro, w którym dzieli się blaskiem reflektorów z Rossy de Palmą, Asier Etxeandíą i Nią Correią


Sebastián Yatra wziął udział w programie Pablo Motosa, w El Hormiguero, gdzie promował także swój najnowszy singiel  Pareja del año



Artysta mówił o swojej karierze jako muzyk i swoim aspekcie jako aktor. „Mieszkam w Hiszpanii od cztery miesięcy, ponieważ przyjechałem, aby zrobić serial dla Netflix jako protagonista”, powiedział Yatra o swojej pracy w Érase una vez… pero ya no, pierwszym muzycznym serialu platformy w reżyserii Manolo Caro ( La Casa de las Flores, Alguien tiene que morir / Ktoś musi umrzeć ), gdzie zaprezentują niektóre z klasycznych tematów hiszpańskiego i latynoskiego popu.

Wraz z nim w obsadzie są między innymi Nía Correia, Asier Etxeandía, Rossy de Palma, Mónica Maranillo, Mariana Treviño, Daniela Vega, Mariola Fuentes i Itziar Castro. Zdjęcia rozpoczęły się pod koniec marca i zakończyły na początku czerwca.


„To anty-bajka, nowe podejście do obecnego sposobu myślenia społeczeństwa, odejście od fałszywych wyobrażeń o szczęściu i tym, co nam powiedziano, że miłość istnieje. Używając komedii i muzyki jako głównych narzędzi, zagłębimy się w zabawną miłosną historię w odległym królestwie Hiszpanii” , – Manolo Caro przedstawił streszczenie.

Projekt oznacza debiut, wejście przez wielkie drzwi w aktorstwo Kolumbijczyka, który ostrożnie mówi, czy w przyszłości będzie więcej roli aktorskich: „Zobaczymy, czy spodoba im się to, jak się zachowuję. Bardzo bym chciał, ale to zależy od wyniku jaki osiągnie serial.”, wyznał.



Serial jeszcze nie ma daty premiery na Netflix, ale może być gotowy pod koniec 2021 lub na początku 2022 roku.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *