Anitta wyznaje, że była ofiarą gwałtu w wieku 14 lat


Film dokumentalny „Anitta: Made In Honório” jest dostępny w serwisie Netflix


Anitta, brazylijska królowa popu, ujawniła w serialu dokumentalnym o swojej karierze, że w wieku 14 lat padła ofiarą gwałtu dokonanego przez swojego chłopaka, którego tożsamości nie ujawniła, ale którego nazywała bardzo autorytarną osobą.

To oświadczenie miało miejsce w pierwszym odcinku Anitta: Made In Honório, serialu uruchomionego w środę przez platformę Netflix, w którym piosenkarka urodzona w dzielnicy Honorio w Rio de Janeiro opowiada o swoim życiu i sukcesach, które doprowadziły ją do pojawienia się w tym roku po raz pierwszy na liście 100 najczęściej słuchanych artystów amerykańskiego magazynu Billboard.

„Nigdy nie ujawniałam tego publicznie. Zawsze miałam rodzaj obelżywego związku. Kiedy miałam 14 lat spotkałam osobę, której się bałam, ponieważ była wobec mnie trochę autorytarna, rozmawiała ze mną w sposób autorytarny. Byłam inna, gdy byłam nastolatką.” powiedziała 27-letnia piosenkarka, która ma prawie 50 milionów obserwujących na Instagramie.

„Pewnego dnia był bardzo zdenerwowany i bardzo zestresowany. Bardzo bałam się relacji z nim i w końcu zapytałam, czy chce, żebyśmy pojechali gdzieś sami. Natychmiast minął jego stres i zapytał mnie, czy czuję się bezpieczna. Zgodziłam się. Ale dzisiaj nie jestem pewna, czy się zgodziłam, bo po prostu bardzo się go bałam – dodała



W zeznaniu, w którym nie kryła łez, piosenkarka stwierdziła, że ​​kiedy byli sami, zrezygnowała z pójścia krok dalej, ponieważ nie była pewna, czy robi to ze strachu i oznajmiła, że ​​nie chce kontynuować.

„Ale on mnie nie słuchał. Nic nie powiedział. Po prostu robił to, co chciał. Kiedy skończył, wstał i poszedł napić się piwa, a ja po prostu wpatrywałam się w łóżko pełne krwi” – powiedziała.

Sprawdź także  Tommy Torres i Bad Bunny razem w nowym projekcie

Piosenkarka dodała, że przez długi czas była przekonana, że ​​gwałt był jej winą i że później pomyślała, że ​​nikt nie uwierzy piosenkarce, która zrobiła karierę w zmysłowych ciuchach i która bardzo swobodnie traktuje seks.

„Zawsze bałam się tego, co powiedzą ludzie: „Jak mogła być ofiarą, skoro dzisiaj jest taka seksualna, taka otwarta i robi tak dużo”. Nie wiem. Wiem tylko, że przyjęłam to, przez co przeszłam, i zmieniłam to w coś, co pomogło mi się poprawić i stać lepszą osobą” – powiedziała.

Dodała, że szukając siły do ​​przezwyciężenia nadużyć, jakich doznała Larissa, jej imię ze chrztu, stworzyła „postać Anitta”.

„Dla wszystkich, którzy zastanawiają się, skąd wzięło się imię Anitta. Z tego się zrodziło. Z mojej woli i potrzeby bycia odważną kobietą, której nikt inny nie mógłby skrzywdzić, u której nikt nie mógłby wywołać płaczu. Dlatego stworzyłem tą charakterystyczną postać” – powiedziała.

Serial dokumentalny o Anitcie w serwisie Netflix został uruchomiony w momencie, kiedy popularna piosenkarka przygotowuje się do wydania trójjęzycznego albumu (portugalskiego, hiszpańskiego i angielskiego), który nagrała w Los Angeles pod produkcją wykonawczą Ryana Teddera. Ryan pracował z takimi artystami jak Adele czy Beyoncé.

Nowy album wyjdzie spod ręki Warner Records, firmy, z którą artystka podpisała w tym roku kontrakt i z którą stara się projektować bardziej międzynarodową muzykę.

Anitta była jedną z artystek, która wystąpiła na ceremonii rozdania nagród Latin Grammy w listopadzie z prezentacją, którą nagrała w Rio de Janeiro.


Udostępnij

Zostaw odpowiedź