„Perdida”, potężny serial, który nie narobił zbyt wiele hałasu, a teraz trafił na Netflix


Platforma uruchamiła serial z udziałem Daniela Grao o Hiszpanie w kolumbijskim więzieniu


Perdida zaczyna się od wstrząsającej sceny, w której mężczyzna połyka kulki kokainy w pokoju hotelowym. To Antonio, grany przez Daniela Grao, Hiszpan, który kilka godzin później zostanie aresztowany na lotnisku i zabrany do więzienia, gdzie meksykańska prawnik, Angelita, spróbuje mu pomóc się wydostać. Jednak Antonio odmawia wszelkiej pomocy i wydaje się być zdeterminowanym pozostać za kratkami w Kolumbii. Powodem jego decyzji jest pierwsze pytanie postawione przez serial stworzony przez Natxo Lópeza i Ruth García.

Premiera serii miała miejsce w styczniu na Antena 3 i zadebiutowała przed 1 742 000 widzami oraz 11,5% udziałem w ekranie, poprzedzona krótką promocją, a zakończyła swoją podróż przed nieco ponad milionem widzów (udział 6,5%). Jest to jednak seria o dobrej fakturze technicznej i intrygującym scenariuszu. Mógłby stać się kolejnym hiszpańskim serialem, o którym będzie można mówić na arenie międzynarodowej, ponieważ jest już dostępny w serwisie Netflix.

W trakcie pierwszego odcinka Perdidy dowiadujemy się nieco więcej o historii i motywacjach bohatera, mężczyzny, który wpadł do piekła po traumatycznym zniknięciu córki, Soledad. Minęło kilka lat, ale rana po stracie się nie zagoiła. Wręcz przeciwnie, powód, dla którego Antonio ryzykuje życie jako muł narkotykowy, jest związany z poszukiwaniem prawdy o jej zniknięciu.

To, co stało się z Soledad, to, co naprawdę wie Antonio i jaki jest jego plan, to tajemnice, które przyciągają widza przez cały sezon jedenastu odcinków. Być może jednym z sukcesów Perdidy jest to, że porusza tematy szeroko rozpowszechnione w literaturze (handlarze narkotyków, zaginiona dziewczyna…), ale udaje mu się opowiedzieć historię, która jest postrzegana jako inna. Nie mamy do czynienia z typowym thrillerem o zmarłej dziewczynie ani z szeregiem handlarzy narkotyków, ale znajduje swoją własną tożsamość.

Serial wyróżnia się również staranną produkcją (chociaż nadużywa tej nadmiernie żółtej kolorystyki, tak wykorzystywanej w filmach i serialach) oraz przywiązaniem do świata międzynarodowego zarówno w lokalizacjach, jak iw obsadzie, w której hiszpański widz ponownie spotyka się z Aną Marią Orozco, mityczną bohaterką Yo soy Betty la fea (Brzydula), ale także Adrianą Paz, która dała życie zaciekłej Altagraci w Vis a vis

Sprawdź kolejną Hiszpańska serię!


Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *