Alejandro Speitzer, od niewinnego „Marcelino” do mrocznego uwodziciela


Aktor opowiada o swoim przygotowaniu do roli w „Oscuro Deseo”, nowej serii Netflix


Najwyraźniej kwarantanna dobrze przysłużyła się naukom uwodzenia na ekranie, ponieważ aktor Alejandro Speitzer stał się trendem po wydaniu „Oscuro Deseo”, wraz z Maite Perroni .

Meksykański serial Netflix przedstawia życie „Almy” (Maite Perroni), która nieufna wobec lojalności męża zostaje przekonana przez swoją niedawno rozwiedzioną przyjaciółkę, by wstąpić do klubu, gdzie poznaje „Darío Guerrę” (Alejandro Speitzer ) i do tego nagle dochodzi do zbrodni.

Aby zagrać tę rolę, aktor powiedział w jednym z wywiadów, że musiał podjąć wysiłek fizyczny, ćwicząc codziennie, aby tym samym wyglądać jak prawdziwy uwodziciel w dobrej formie. Chociaż nie jest osobiście uważany za wzorzec uwodzenia, dla wielu jego fanów już był czołową postacią, odkąd wystąpił w telenoweli „Bajo el Mismo Cielo”.



W tej historii można go było już postrzegać jako młodego, przystojnego mężczyznę w wieku 21 lat, po tym jak porzucił swoje nastoletnie postacie, np. w „Atrévete a Soñar”,gdzie grał z Danną Paolą, która jest jego najlepszą przyjaciółką.



Speitzer urodził się w Culiacán, Sinaloa 31 maja 1995 r., a jego kariera rozpoczęła się, gdy miał zaledwie pięć lat, grając w filmie „Rayito de Luz”, historii zainspirowanej filmem „Marcelino Pan y Vino”. Brał także udział w innych projektach telewizyjnych dla dzieci, takich jak „Plaza Sésamo”, „Aventuras en el tiempo” i „Cómplices al Rescate”, ale w zeszłym roku, grając „Pablo Caballero” w serialu Netflix „El Club”, utrwalił się jako nowy łamacz serc meksykańskiej telewizji.

Jednakże sam zapewnia, że nie uważa się za bardziej atrakcyjnego niż inni.

Ma ponad dwa miliony obserwujących na Instagramie, grał także w teatrze, grając „Danny Zuko” w „Vaseline” i „Prince Felipe” w „La Bella Durmiente: el musical”. Jego ostatnią inscenizacją był „Straight”, w którym zagrał Andrésa, młodego mężczyznę, który ma związek ze starszym od siebie bankierem, granym przez Ericka Elíasa .


View this post on Instagram

@hibridomx

A post shared by Alejandro Speitzer (@alejandrospeitzer) on


Niedawno wraz z tancerzem Isaakiem Hernándezem dołączył do nowego projektu producenta Manolo Caro „Alguien Tiene Que Morir”. Dzieli tam scenę z hiszpańską aktorką Ester Expósito, z którą dodatkowo jest związany.



W 2017 roku zadebiutował jako producent filmowy, wraz z partnerką, z którą był przez sześć lat, aktorką Minnie West i z którą stworzył firmę producencką Wetzer Films (zbiór ich nazwisk), razem stworzyli film „Me asusta pero me gusta”. Ostatnim projektem, w którym dzielili ekran, był „El club”, dziś nie są razem, ale aktor zapewnia, że ​​chciałby wrócić do swojego aspektu za kamerami.

„Mam pomysł, by dalej produkować, jestem bardzo podekscytowany tą możliwością i wiem, że nadal będzie się to działo. Też się na tym skupiam, ale nie mogę patrzeć na wszystkie strony na raz. Jako aktor byłem bardzo aktywny, więc chcę sobie z tym jakoś poradzić i kontynuować później w przyszłych projektach, jako producent, a także w pewnym momencie jako reżyser, dlaczego nie? ”- powiedział.

Obecnie przebywa w Hiszpanii, poszukuje nowych miejsc pracy i chociaż był bardzo powściągliwy w swoim życiu intymnym, z pewnymi oznakami sympatii na portalach społecznościowych, okazał sympatię Ester Expósito , którą poznał przez Dannę Paola. Obie Panie poznały się w serii „Élite”.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *