J Balvin wydaje swój nowy album „Colores” i wyjawia, że ​​chce założyć rodzinę


Album został wykonany przez jednego z jego idoli, japońskiego artystę Takashiego Murakamiego


J Balvin wydał w piątek swój szósty album studyjny, zatytułowany „Colores”, z nadzieją, że zadziała jako antidotum na obawy związane z koronawirusem i jako kompletny produkt audiowizualny, w którym pomieszał prostotę kolorów z koncepcyjnymi filmami i pełnymi jego intymnych snów.

„Nie wszystkie cele są profesjonalne” – powiedział Balvin Efe w Miami podczas odkrywczej rozmowy, w której wyznał, że jego „najważniejszym celem jest teraz znalezienie właściwej kobiety, zbudowanie stabilnego związku i posiadanie dzieci”.

Kolumbijczyk zakończył związek osiem miesięcy temu z argentyńską modelką Valentiną Ferrer i nadal jest singlem.

Jednak po tym trudnym sezonie znów zobaczył „życie w kolorach”, jak powiedział, i skoncentrował swoją karierę w stu procentach na połączeniu „dyscypliny i pracy zespołowej”.

„Colores”, NOWE WYGLĄD

Wszystkie te doświadczenia doprowadziły do ​​powstania nowego albumu, który artysta, jeden z najważniejszych na światowej scenie miejskiej, prezentuje dziś.

I po dwóch albumach pełnych nowych elementów pod względem brzmienia i współpracy – „Energía” (2016) i „Vibras” (2018), a także „Oasis” wydanym w ubiegłym roku z Bad Bunny – powstał „Colores”.

„To powrót do reggaeton moich początków” – powiedział, wskazując na piosenki takie jak „Morado”, „Rojo” i „Amarillo”, które prezentował kilka miesięcy temu i które to odzwierciedlają.

„Postanowiliśmy dać ludziom to, co lubią” – dodał, komentując, że każda piosenka w tym nowym dziele nosi imię po kolorze i że nie ma współpracy przy całym albumie, aby „zachować prosty dźwięk nawet tak. ”

TAJEMNICE W PEŁNYM KOLORZE

Chociaż każda piosenka została opracowana z innym producentem i DJ-em, pod nadzorem jego głównego współpracownika, Alejandro Ramíreza, lepiej znanego jako Sky, i przy wsparciu Marcosa Masísa, pseudonimu Tainy, dźwięk jest jednorodny i przypomina Balvinowi o „Ay vamos” i „Ginza”. .

Artystyczną część albumu wykonał jeden z jego idoli, japoński artysta Takashi Murakami , słynny z łączenia elementów popkultury, historii i dzieł sztuki w swoje dzieło.

Jednak ta koncepcja prostoty, która tak zwodniczo podziela artystyczny wyraz Murakamiego, znika w elementach audiowizualnych towarzyszących „Colores”.

Każda piosenka zawiera wideo wyreżyserowane przez amerykańskiego Colina Tilleya, który współpracował z Rihanną, Justinem Bieberem, Justinem Timberlake i Kendrickiem Lamarem.

„Zwyczaj tworzenia spektakularnych filmów ze skomplikowanymi historiami, wieloma warstwami i teksturami pozostał w przeszłości” – powiedział Balvin.

Jako przykład wspomina o Michaelu Jacksonie, co nie jest bez znaczenia.

Prawda jest taka, że ​​do tej pory wyszły tylko cztery: „ Morado (Fiolet)” to eksplozja tego koloru w wystawnych i skomplikowanych warunkach, w których Balvin jest królem śpiewając refren „ yo pedí un trago y ella la botella”.

„Blanco” przypomina niektóre inscenizacje Kanye Westa, podczas gdy „Rojo” opowiada bolesną historię mężczyzny, który umiera w wypadku drogowym przez rozproszenie uwagi przez telefon komórkowy i patrzy, jak jego córka dorasta jako jej anioł stróż .

„Amarillo”, który również został dziś zaprezentowany i osiągnął pół miliona wyświetleń w ciągu pierwszych 20 minut, zaskakuje wyszukanymi elementami azjatyckimi.


CORONAVIRUS I PREMIERA KOLORÓW

Obecna pandemia wirusa koronawirusa była kolejnym niespodziewanym elementem tego albumu. Balvin wahał się przed wydaniem „Colours” w tym tygodniu, a nawet przeprowadził nieformalną ankietę w swoich mediach społecznościowych.

Jego fani w przeważającej mierze poprosili go, aby pomógł im muzyką „położył kres ciemności wywołanej przez koronawirusa”, jak napisał jeden z obserwujących.

Artysta kontynuował swoje muzyczne plany, ale postanowił zawiesić wprowadzenie na rynek odzieży i obuwia, wraz z markami Air Jordan i Guess, które towarzyszą produkcji.

„To nie czas”, powiedział dla Efe.

To, co zrobi ze swojego domu w Medellín (Kolumbia), będzie nocną prezentacją albumu i jego piosenek.

Ponadto będzie nadal śnił. „Przed nami długa droga”, powiedział po dołączeniu do Jennifer Lopez w Super Bowl.

„Chcemy sami Super Bowl. Będąc w Saturday Night Live (prestiżowy serial komediowy w Stanach Zjednoczonych) istnieje wiele scenariuszy do przedstawienia” – przyznał.

Oczywiście żaden z tych celów nie rozjaśniał jego spojrzenia tak bardzo, jak to wydaje się być jego najcenniejszym marzeniem: „Mieć rodzinę” – powtórzył.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *