ExRBD, Alfonso Herrera doświadcza niepokojącej akcji z Uberem


„Doświadczyłem wyjątkowo niefortunnej sytuacji”


Alfonso Herrera , jeden z byłych członków RBD , potępił moment terroru, kiedy korzystał z Ubera w Miami. „Zapytaj … Co byście zrobili, gdyby kierowca Ubera zagroził wam, mówiąc, że ma broń w samochodzie? „ Tak zaczęła się szokująca historia wydarzenia, które przeżył podczas podróży do Stanów Zjednoczonych.

Najwyraźniej aktor wsiadł do samochodu, a kierowca poprosił go o odwołanie podróży, na którą odpowiedział, że musi jechać. Wtedy zagroził mu bronią, jeśli nie odejdzie. Herrera bez wahania zgłosił to wydarzenie firmie, ponieważ wydawało się to na tyle istotne, aby tego nie przegapić.

„Dzisiaj spotkałem się z wyjątkowo niefortunną sytuacją z kierowcą Ubera . Mam nadzieję, że podejmiecie działania w tej sprawie, ponieważ nie jest to nic drobnego. Jestem skłonny współpracować z nimi w celu przeprowadzenia dokładnego dochodzenia, aby nie powtórzyło się to żadnemu innemu klientowi” – napisał na Twitterze.

„ Przykro mi, ale nie mogę poinformować cię o zakończeniu sprawy ”. To była cała odpowiedź, jaką otrzymał od Ubera.



Wielu sympatyzowało z nim i zaatakowało firmę za ich odpowiedź i złą obsługę, którą według niektórych oferują ostatnio. I cieszą się, że oprócz złego czasu, który musiał przeżyć, nie poniósł żadnej fizycznej szkody .

„Dbamy o Twoje bezpieczeństwo i chcemy wiedzieć więcej o tym, co się stało, @ponchohd. Skontaktujemy się z Tobą bezpośrednio, aby poprosić o więcej szczegółów”, firma udostępniła za pośrednictwem sieci społecznościowych. Na razie nie wiemy więcej na ten temat, ale mamy nadzieję, że podejmą środki, aby takie sprawy się nie powtórzyły.

Wolimy usłyszeć od Alfonsa Herrery wiadomości, takie jak te, który udostępnił na początku roku, kiedy udostępnił zdjęcie zjazdu ze swoimi towarzyszami w serii, która dała mu taką popularność jedenaście lat temu. 



Teraz podpisał kontrakt z Las Bravas, serią Mediapro, która opowiada historię kobiecego klubu piłkarskiego. 


Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *